Warzywa (włoszczyzna) na zimę w słoikach

Oto przepis naszej ulubionej babci Marysi na świeże warzywa przez cały rok. Jest banalnie prosty, tani i wydaje się, że po prostu genialny. Wszystkie warzywa, jakie lubimy i najczęściej używamy do zup i innych gorących posiłków, szatkujemy i konserwujemy przy pomocy soli w słoikach. Tyle, tylko tyle i aż tyle. Bo dzięki temu nie musimy stosować pełnych chemii kostek rosołowych czy sztucznych przypraw warzywnych. Mamy za to smak i zapach prawdziwych warzyw, do tego mieszankę, która odpowiada nam najbardziej.IMG_0148

Warzywa można dobrać dowolnie: klasycznie stosuje się marchewkę, pietruszkę, także natkę, seler, por, kapustę. Można też popróbować z kalafiorem, fasolką szparagową, koprem i co tylko wpadnie nam do głowy. Zasada jest taka, że szatkujemy je bardzo drobno. Najlepiej użyć odpowiedniej maszyny, która zrobi to za nas, ewentualnie posłużyć się tarką. Dobrze jest kupić więcej warzyw i od razu zrobić zapas na całą zimę.

Druga ważna zasada to duuuużo soli. To dzięki soli nasze warzywa się nie zepsują, bo jest ona naturalnym konserwantem żywności. Można więc albo układać warstwami warzywa w słoikach i posypywać solą, albo wymieszać wszystkie razem z solą i potem upychać w słojach.

A oto przepis na moją, tegoroczną wersję włoszczyzny w słoikach.

SKŁADNIKI: (na 2 słoiki litrowe, dla większej rodziny lepiej zwiększyć ilość składników)

kilka marchewek
2-3 pietruszki
kalafior
fasolka szparagowa ok 300g
kalarepa
sól

WYKONANIE:

Wszystkie warzywa obrałam i włożyłam do robota kuchennego, który je poszatkował. Tym, którzy owego nie posiadają, życzę dużo wytrwałości przy nożu lub tarce.

Do umytych słoików dawałam na zmianę (upychałam) po 2-3 łyżki wymieszanych warzyw i sól. Pamiętajcie, nie żałujcie soli. Zakręcamy słoiki i gotowe. Przechowujemy najlepiej w ciemnym, chłodnym miejscu (piwnica, lodówka). Używamy do zup, sosów, gulaszów, risotto i czego jeszcze trzeba będzie. Należy jednak pamiętać, że warzywa są słone, więc ostrożnie z soleniem przypraw gotowanych z nimi. Ja zwykle używam ok  2-3 łyżki gotowej “włoszczyzny”, a taka ilość nie sprawia, że zupa jest za słona. Dlatego nie trzeba obawiać się o zbytnie przesolenie potraw, o ile zachowamy zdrowy rozsądek.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s